Napisane przez: myszczynska | Styczeń 27, 2012

Myszczynskiej CV

Myszczyńska w jednym projekcie firmowym jest poważnym analitykiem, uaktualniła sobie CV o opis kompetencji i doświadczenia i wysyła Asi akapit do konsultacji.

Asia: pięknie

Myszczyńska: eee tam
ściema

Asia: nie wiem jak Ci te zdania przyszły do łowy
głowy

Myszczyńska: hi hi

Asia: prywatnie mama dwójki dzieci, nie pałająca zbytnią sympatią do swojego przełożonego, znajdująca pocieszenie w żartach koleżanki z biura

Napisane przez: myszczynska | Styczeń 25, 2012

Jedzeniowa literówka

Grochowa na wędzące.

Ja też na początku nie zajarzyłam (bo literówkę znalazła Asia), że powinno być WĘDZONCE. Do tego w menu od zawsze brakuje strony czwartej.

Ale poza tym pyszne żarcie mają. I jaka cena!

http://kuchniaumacieja.pl/

Napisane przez: myszczynska | Styczeń 24, 2012

Nominacja w kategorii literówka miesiąca

Krakowski Bnak Spółdzielczy  
ul. Dygasińskiego 2d
30-820 Kraków

Żeby nie było, że sobie Myszczyńska sama te literówki produkuje – poniżej zrzut ekranu

Napisane przez: myszczynska | Styczeń 19, 2012

Literówka dnia

Takiego kwiatuszka dziś znalazłam:

Podstawki samoprzylepne

Podstawki samoprzylepne , nazywane popularnie „bumponami”, tłumią drania, utrudniają przesuwanie przedmiotów, chronią powierzchnie przed zarysowaniem.

Czyli jak szef jest draniem to warto nabyć takie podstawki.

http://www.transfer.com.pl/psb.html

coś u nich zamawiam i mimochodem wspomniałam, ale nie zmienili… i po co się człowiek wysila?

Napisane przez: myszczynska | Styczeń 11, 2012

Biurowe SMSy

Tytułem wstępu mała legenda. Koty – to szefowie. Kiedyś było, że kota nie ma to myszy harcują – tak my harcujemy jak szefostwa w biurze brak. Pan Paweł to Kot Naczelny a Vice to Kot mniejszy, drugi etc. Łącznie często zwani Kotami.

Poranny sms Asi do Myszczyńskiej: Przypominam, że jadę do księgowej i urzędu skarbowego i będę jak pozałatwiam. Koty nic nie wiedzą, powiedz im, że ratuję świat i będę jak wrócę J

Myszczyńska do Asi: Dzień dobryJ jadę dzisiaj z Bartoszem a ten zaspałJ więc ON się spóźni a ja przy okazji.
Asia: Nie omieszkam poinformować o tym Kota przy porannej kawie w jego gabinecie. Wiesz, takie tam kumpelskie ploty… J Dobra, żartuję…

Napisane przez: myszczynska | Styczeń 10, 2012

Cytat dnia – wtorek

Myszczyńska tak ma, że czasem myśli sobie, że coś musi zrobić, coś poprawić – patrzy a ona to już zrobiła.

„Jestem lepsza od samej siebie” mawia w takich chwilach.

Napisane przez: myszczynska | Grudzień 28, 2011

Księżniczka Celestia

Starsza córcia dostałą pod choinkę konika – księżniczkę Celestię, która mówi różne śłitaśnie tekściki typu: jestem księżniczką, czy ty też jesteś księżniczką? jesteś moją najlepszą przyjaciółką, te spinki wyglądają cudownie.

Od samego rana Celestia gadała non stop a że Brat w czasie Świąt okupował salon to od 7.30 (czyli od kiedy schodziłyśmy na dół) miał już serdecznie dość. Raz – wymyślał teksty alternetywne: uwielbiam jak mnie czeszesz – uwielbiam jak mnie czochrasz a dwa schował Celestię za dużą gwiazdę Betlejemską i mówi: schowałem kobyłę bo mi całe Święta zepsuje.

Teściowa moja kochana jak to usłyszałą mało się ze śmiechu nie udusiła.

Potem Starsza córcia miała nos nie wytarty więc Wujek jej mówi, że musi wytrzeć nosek bo jak to tak przed Księżniczą z glutami wiszącymi u nosa? Na co Celestia: CUDOWNIE!

Też żeśmy się wszyscy obśmiali.

Po Świętach złośliwa Siostra nagrała wszystkie tekściki Celestii i wysłała Bratu ememesem z tytułem – Wspomnienie Świąt.

Napisane przez: myszczynska | Grudzień 22, 2011

SMSy od Mamy #1

Mama: Dobranoc, pchły na noc, karaluchy do poduchy
Myszczyńska: A szczypawki do nogawki. Jak Cię będą gryźć, możesz do mnie przyjść.
Mama: Przyjdę.

Mama: (odpowiadając na mmsa ze zdjęciem dziewczynek) Co to za wielkie dziewczyny?
Myszczyńska: Nie wiem, przyplątały się to ubieram, karmię i kocham jak swoje.
Mama: Jak na znajdy to ładne.

Napisane przez: myszczynska | Grudzień 22, 2011

Mama Myszczyńskiej

Mama przyjechała na Święta i pilnuje młodszej. Wchodzę do biura a Mama dzwoni (na prywatny):

Kochanie zapomniałaś telefonu, przed chwilą dzwonił tu na dole.

Myszczyńska: Mamo jak zapomniałam, jak do mnie dzwonisz.

Mama: A myślałam że na służbowy dzwonię. No to co dzwoniło?

Myszczyńska: Małżonek ma taki sam dzwonek, to jego.

Mama: Aha, a to i tak nie zdążyłam odebrać…

 

Wczoraj SMS od Mamy:

W kuchni coś ćwierka. Zmywarka?

(tak – skończyła prać ;)

 

Tak w ogóle to moja Mama pisze fenomenalne smsy więc będzie nowy cykl. Kiedyś zapisywałam – jak odkopię to wrzucę plus będę pamiętać o bieżących.

Napisane przez: myszczynska | Grudzień 20, 2011

Sąsiad Badura – odcinek ostatni

W końcu się przeprowadziliśmy. Spuszczam zasłonę miłosiernego milczenia na to ile nam zajęło wykończenie domu. Tuż przed przeprowadzką małżonek zauważył (w czasie papierosowej przerwy), że sąsiad Badura pokazuje komuś dom. Po krótkim śledztwie (kochamy Wujka Gugla) okazało się, że sąsiad dom sprzedaje. Myszczyńska pod przykrywką wywiedziała się jeszcze, od pośredniczki, że powody osobiste, że sąsiad burak to fotograf. No i po co nam fundował te nerwy jak i tak się wyprowadza? No cóż taki lajf.

Sprzedałam tego newsa w biurze, a koledzy – to już tak go wkurzyliście, że się wyprowadza?…

A to było na tydzień przed przeprowadzką ;) więc nie my. Miejmy nadzieję, że za ścianą zamieszka teraz ktoś normalny. A jak będzie nienormalny to zrobimy kolejną serię wpisów :)

Starsze pozycje »

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.