Mama przyjechała na Święta i pilnuje młodszej. Wchodzę do biura a Mama dzwoni (na prywatny):
Kochanie zapomniałaś telefonu, przed chwilą dzwonił tu na dole.
Myszczyńska: Mamo jak zapomniałam, jak do mnie dzwonisz.
Mama: A myślałam że na służbowy dzwonię. No to co dzwoniło?
Myszczyńska: Małżonek ma taki sam dzwonek, to jego.
Mama: Aha, a to i tak nie zdążyłam odebrać…
Wczoraj SMS od Mamy:
W kuchni coś ćwierka. Zmywarka?
(tak – skończyła prać ;)
Tak w ogóle to moja Mama pisze fenomenalne smsy więc będzie nowy cykl. Kiedyś zapisywałam – jak odkopię to wrzucę plus będę pamiętać o bieżących.